TON zmienia nazwę na Gram. Dlaczego ten zwrot w stronę Telegrama ma znaczenie?

Sigrid Voss
Sigrid Voss ·

TON zmienia nazwę na Gram. Dlaczego ten zwrot w stronę Telegrama ma znaczenie?

Jeśli śledzicie ostatni szum na Twitterze pod hasłem "Make TON Great Again", wiecie, że to nie jest kolejna nudna zmiana nazwy w korporacyjnym stylu. Przejście z TON na Gram to wyrachowany ruch, by odzyskać pierwotną wizję Pawła Durova z czasów, zanim SEC wkroczył do akcji i wymusił chaotyczny rozwód między Telegramem a blockchainem. Dla każdego, kto szuka czegoś w stylu poradnika krok po kroku o tokenach kryptowalutowych Telegrama, żeby zrozumieć, jak ten ekosystem właściwie działa, trzeba uświadomić sobie jedno: technologia się nie zmieniła, ale zmieniła się narracja i układ sił w kierownictwie. Wcześniej pisaliśmy o tym, jak działa tokenizacja akcji, żeby nakreślić szerszy kontekst.

Co właściwie się stało

Żeby zrozumieć ten zwrot w stronę Gram, musimy cofnąć się do oryginalnego tokena Gram. Telegram wypuścił go lata temu, ale SEC uznał to za nielegalną ofertę papierów wartościowych. Telegram ostatecznie zgodził się zapłacić 1,2 miliarda dolarów i porzucił projekt. Społeczność przejęła stery, przekształciła go w The Open Network (TON) i stworzyła z tego ogromny sukces.

Teraz historia zatacza koło. Rebranding na Gram to sygnał, że Durov wraca na miejsce kierowcy. To gra psychologiczna. Chodzi o to, by powiązać obecną sieć z tym pierwotnym, ambitnym marzeniem o globalnym systemie płatności zintegrowanym bezpośrednio z najpopularniejszą aplikacją do przesyłania wiadomości na świecie.

Dlaczego ten ruch ma znaczenie

Z mojego doświadczenia wynika, że rynek rzadko przejmuje się nazwą, chyba że idzie za nią jakiś konkretny katalizator dystrybucji. Tożsamość "Gram" ma przyciągnąć nową falę użytkowników, których mogło odstraszać "blockchainowe" brzmienie TON. Przedstawiając to jako oryginalny token Telegrama, upraszczają przekaz.

Ale tu chodzi o głębszą grę makro. Widzimy potężny zwrot w stronę tokenizacji. Pisaliśmy już o tym, jak tokenizowane akcje mogą zmienić inwestowanie detaliczne, a pivot na Gram to w zasadzie "konsumencka" wersja tego trendu. Chcą, żeby każdy czat w Telegramie stał się terminalem finansowym.

Jeśli będziesz mógł wysłać "Grama" tak łatwo, jak wysyłasz naklejkę, bariera wejścia dla kolejnych stu milionów użytkowników znika. To jest ten prawdziwy cel.

Ryzyka, które widzę

Nie jestem permabullem i ten ruch ma kilka czerwonych flag. Po pierwsze, koncentracja władzy jest zbyt wysoka. Choć sieć jest zdecentralizowana, cała narracja opiera się na jednym człowieku. Jeśli Durov znów wpadnie w kłopoty z regulatorem, marka "Gram" oberwie rykoszetem.

Po drugie, tokenomia wciąż budzi moje wątpliwości. Zawsze, gdy projekt próbuje "przywrócić dawną wielkość", zazwyczaj towarzyszy temu masa hype'u, który ma zamaskować fakt, że wcześni inwestorzy szukają wyjścia z pozycji. Zastanawiam się, jak będzie wyglądała głębokość płynności podczas tak dużego rebrandingu. Jeśli szum przeważy nad realną użytecznością, możemy zobaczyć klasyczny cykl pump and dump.

Krótki poradnik dla nowych użytkowników tokenów Telegrama

Jeśli naprawdę chcecie wejść w ten ekosystem, przestańcie trzymać środki na giełdach. Widziałam zbyt wiele osób, które straciły fundusze podczas "migracji" czy zmian nazw, bo nie posiadały własnych kluczy prywatnych.

Dla osób początkujących, które chcą bezpiecznie przechowywać tokeny, polecam Ledger Nano Gen5. Kosztuje około 99 dolarów i ma nowoczesny ekran E Ink, co sprawia, że weryfikacja adresów jest znacznie prostsza niż w starych modelach z przyciskami. Obsługuje ponad 15 000 monet, więc nie musicie się martwić, czy nowy rebranding będzie z nim kompatybilny.

Moja końcowa opinia

Przejście na Gram to genialny ruch marketingowy, ale nie sprawi, że cienie regulacyjne, które śledzą ten projekt od 2019 roku, nagle znikną. Podoba mi się wizja płynnej warstwy płatniczej w komunikatorze, ale podchodzę sceptycznie do każdego projektu, który tak mocno opiera się na narracji o "wielkim powrocie".

Będę obserwować realny wzrost liczby użytkowników w portfelu Telegrama. Jeśli liczba aktywnych adresów wzrośnie dzięki rebrandingu, uznam to za sukces. Jeśli cena po prostu wystrzeli, a potem spadnie, podczas gdy baza użytkowników pozostanie bez zmian, będzie to po prostu kolejny pump napędzany przez influencerów.

Handluj aktualnościami na wybranej przez nas giełdzie: Gate


Related Tickers


Sigrid Voss

Sigrid Voss

Analityk i pisarz zajmujący się rynkami, strategiami handlowymi oraz technologią blockchain.


Więcej Artykułów