Pułapka lewarowania na 763 miliardy dolarów maskuje fałszywe ożywienie

Pułapka lewarowania na 763 miliardy dolarów maskuje fałszywe ożywienie

Sigrid Voss
Sigrid Voss ·

Pułapka lewarowania na 763 miliardy dolarów maskuje fałszywe ożywienie

Rynek wygląda, jakby wracał do formy, ale liczby pod maską mówią coś zupełnie innego. Widzę tutaj niebezpieczny rozjazd: całkowita kapitalizacja rośnie, a tymczasem indeks Fear & Greed zatrzymał się na mrożącym krew w żyłach poziomie 15. Kiedy „ekstremalny strach” idzie w parze z rosnącymi cenami, zazwyczaj oznacza to, że ten ruch nie jest organiczny. Żeby zrozumieć, dlaczego to czerwona flaga, trzeba znać różnicę między rynkiem spot a kontraktami perpetual futures. Mówiąc prosto: spot to moment, gdy faktycznie kupujesz coin i stajesz się jego właścicielem. Kontrakty perpetual to zakłady na cenę, w których używa się dźwigni, by zwiększyć zyski (i straty). Obecnie wolumen instrumentów pochodnych wynosi 763,87 mld USD, podczas gdy wolumen spot to mizerne 84,6 mld USD. To gigantyczna luka, która sugeruje, że to ożywienie napędzają hazardziści, a nie inwestorzy. Wcześniej pisałam o tym w artykule Sygnał krachu wolumenu instrumentów pochodnych.

Dlaczego dysproporcja w instrumentach pochodnych to ostrzeżenie

Wysoki wolumen spot oznacza, że ludzie faktycznie akumulują aktywa na długi termin. To tworzy solidne wsparcie dla ceny. Ale kiedy wolumen pochodnych przyćmiewa trading spot, cenę pompuje lewar.

Z mojego doświadczenia wynika, że tak właśnie zaczynają się „fałszywe” rajdy. Traderzy otwierają ogromne długie pozycje za pożyczone pieniądze. To wypycha cenę w górę, co przyciąga jeszcze więcej dźwigni i tworzy sprzężenie zwrotne. Ale ponieważ realny popyt na spot jest niski, nie ma żadnego prawdziwego wsparcia. W momencie, gdy cena lekko spadnie, te lewarowane pozycje uderzają w cenę likwidacji. To uruchamia reakcję łańcuchową wymuszonej sprzedaży, czyli kaskadę likwidacji.

Widzieliśmy już ten schemat. Pamiętam, jak pisałam o podobnej pułapce tradingu lewarowanego, gdzie wysoki otwarty interes w okresie strachu doprowadził do tzw. volatility squeeze. Obecne dane są jeszcze bardziej skrzywione. Przy otwartym interesie na perpetualach wynoszącym 376,74 mld USD, rynek jest w zasadzie beczką prochu czekającą na iskrę.

Jak stopy finansowania tworzą pułapkę

Jeśli dopiero wchodzicie w ten świat, musicie obserwować funding rates, czyli stopy finansowania. Na rynku perpetual futures są to okresowe płatności między traderami grającymi na wzrosty (long) a tymi grającymi na spadki (short), które mają utrzymać cenę kontraktu blisko ceny spot.

Kiedy wszyscy są bykami i rzucają się na longi, stopa finansowania staje się dodatnia. Longi muszą płacić shortom, żeby utrzymać swoje pozycje. Jeśli funding zrobi się zbyt wysoki, trzymanie pozycji długiej staje się po prostu drogie. Traderzy zaczynają zamykać zakłady tylko po to, by uniknąć opłat, co wywiera presję spadkową na cenę.

Połączcie wysokie stopy finansowania z wynikiem 15 w indeksie Fear & Greed i macie przepis na katastrofę. Mamy rynek, który jest przerażony, a jednocześnie w jakiś sposób mocno lewarowany w górę. Taka rozbieżność to zwykle znak, że „smart money” pozycjonuje się pod krach, podczas gdy detal próbuje łapać spadający nóż z dźwignią 100x.

Gdzie ryzyko jest największe

Szczególnie niepokoi mnie zmienność Ethereum. Jego zmienność implikowana wynosi obecnie 69,93%, co jest wynikiem znacznie wyższym niż 49,72% w przypadku Bitcoina. Oznacza to, że rynek spodziewa się znacznie gwałtowniejszych ruchów ETH.

Jeśli handlujecie takimi aktywami, musicie uważać, gdzie trzymacie środki. Ja osobiście unikam zostawiania dużego kapitału na giełdach w fazach wysokiego lewarowania. Gdy wybucha kaskada likwidacji, giełdy potrafią lagować albo całkowicie zamrozić dostęp w samym środku chaosu. Używam Ledger Flex, bo daje mi bezpieczny ekran E Ink do weryfikacji transakcji bez ryzyka niewypłacalności giełdy czy hacków. To opcja ze średniej półki, która trzyma moje klucze prywatne offline. To jedyny sposób, żeby spać spokojnie, gdy rynek pochodnych jest tak niestabilny.

Moje zdanie o obecnej sytuacji

Nie mówię, że krach jest gwarantowany na jutro, ale twierdzę, że to ożywienie jest zbudowane na piasku. S&P 500 spadł o 2,58%, a NASDAQ o 4,80%, co pokazuje, że szersze otoczenie makro jest w trybie risk-off. Krypto zazwyczaj podąża za tym trendem, ale rynek pochodnych próbuje walczyć z prądem za pomocą dźwigni.

Wolę widzieć „zdrowy” rajd, w którym wolumen pochodnych spada, a ceny rosną. To pokazuje przejście ze spekulacji do realnej akumulacji. Teraz mamy odwrotnie. Mamy rynek, gdzie zakłady są gigantyczne, strach jest ekstremalny, a realne kupowanie coinów kuleje.

Będę uważnie obserwować całkowitą kapitalizację na poziomie 2,18 bln USD. Jeśli zobaczymy gwałtowny spadek ceny przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiego wolumenu pochodnych, spodziewajcie się brutalnego czyszczenia pozycji long. Dopóki wolumen spot nie dogoni tego szaleństwa na kontraktach, traktuję to ożywienie jako pułapkę.


Related Tickers


affiliateDisclosure

Sigrid Voss

Sigrid Voss

Analityk i pisarz zajmujący się rynkami, strategiami handlowymi oraz technologią blockchain.


Więcej Artykułów