Binance umożliwia handel akcjami z USA. Gdzie jest haczyk?

Binance umożliwia handel akcjami z USA. Gdzie jest haczyk?

Sigrid Voss
Sigrid Voss ·

Binance umożliwia handel akcjami z USA. Gdzie jest haczyk?

Binance próbuje stać się finansową "super aplikacją" i ich najnowszy ruch jest naprawdę odważny. Oferują teraz ponad 7000 akcji z USA, co jest ogromną zmianą dla platformy, która przez dekadę skupiała się głównie na tokenach. Jeśli zastanawiacie się, jak działa handel akcjami na Binance, krótka odpowiedź brzmi: wcale nie kupujecie realnych udziałów na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Zamiast tego handlujecie aktywami syntetycznymi lub tokenizowanymi wersjami tych akcji. Wcześniej pisaliśmy o nowych listingach na Binance, żebyście mieli szerszy kontekst.

Jak działa handel akcjami na Binance?

W tradycyjnym domu maklerskim kupujecie akcję, która jest zarejestrowana na wasze nazwisko (lub na nazwisko brokera działającego w waszym imieniu). Na Binance proces wygląda inaczej. Korzystają z systemu z partnerami takimi jak Nest Trading i Alpaca, którzy dostarczają dane o cenach i zabezpieczają aktywa.

Kiedy "kupujecie" akcję na Binance, w rzeczywistości trzymacie token, który śledzi cenę prawdziwego papieru wartościowego. To jest właśnie tokenizacja. Dzięki temu możecie handlować Apple czy Teslą, używając USDT lub BNB, bez konieczności zakładania konta w amerykańskim banku czy instalowania osobnej aplikacji maklerskiej.

Szykuje się też nowa warstwa o nazwie bStocks. Tutaj Binance chce przenieść te aktywa w pełni on-chain. Zamiast zwykłego lustrzanego odbicia ceny w scentralizowanej bazie danych, mielibyśmy do czynienia z prawdziwymi tokenami na blockchainie. Opisywałam już wcześniej wyjaśnienie tokenizowanych akcji i związane z tym problemy regulacyjne. Ruch Binance to bezpośrednia próba przeskalowania tego pomysłu dla milionów użytkowników.

Ryzyka aktywów syntetycznych

I tutaj zaczynam być sceptyczna. Handel tokenem, który reprezentuje akcję, to nie to samo co posiadanie tej akcji. Ufacie całemu łańcuchowi pośredników. Ufacie Binance, który ufa Nest Trading, a ten z kolei ufa faktycznemu depozytariuszowi. Jeśli jakikolwiek element tego łańcucha pęknie, wasza "własność" tych akcji może po prostu zniknąć.

Są też kwestie dywidend i praw głosu. W większości systemów syntetycznych nie możecie głosować na walnych zgromadzeniach akcjonariuszy. Choć niektóre platformy próbują przekazywać dywidendy jako "nagrody", rzadko jest to tak przejrzyste, jak posiadanie realnych udziałów.

Boję się też pułapki "super aplikacji". Kiedy jedna firma kontroluje wasze krypto, akcje i fiat, tworzy się pojedynczy punkt awarii. Jeśli wasze konto zostanie zablokowane, całe wasze życie finansowe zamarza w jednej sekundzie. Dlatego zawsze powtarzam, żeby trzymać główne oszczędności poza giełdami. W przypadku kryptowalut lepszym wyborem jest Ledger Nano Gen5. Kosztuje około 99 dolarów, ma bezpieczny ekran dotykowy i odzysk przez NFC, co daje pewność, że to wy naprawdę kontrolujecie swoje klucze.

Dlaczego to strategiczny ruch Binance?

Z biznesowego punktu widzenia to genialny plan. Rynek krypto jest znany z ogromnych cykli. Kiedy wchodzimy w fazę "Strachu" (Fear), tak jak teraz, gdy indeks Fear & Greed wynosi 31/100, wolumeny na altcoinach potrafią drastycznie spaść.

Dodając akcje z USA, Binance uniezależnia swoje przychody od cyklu krypto. Jeśli Bitcoin nudzi, a Nvidia wystrzeliwuje w górę, użytkownicy zostają w aplikacji. Budują w ten sposób fosę wokół swojego biznesu. Chcą być jedyną aplikacją, którą musicie otworzyć, żeby zarządzać pieniędzmi.

Moje zdanie

Lubię pomysł zwiększania dostępności. To obiektywnie lepsze, że trader z rynków wschodzących, np. z Polski czy innych krajów Europy Środkowej, może zyskać ekspozycję na S&P 500 bez przechodzenia przez dwudziestu urzędników i skomplikowane procedury. Ale bądźmy szczerzy co do ceny, jaką za to płacimy. Wymieniacie prawną własność na wygodę.

Jeśli po prostu spekulujecie na ruchach cen, to narzędzie jest w porządku. Ale jeśli budujecie długoterminowy portfel emerytalny, nie mylcie tokenizowanych akcji z prawdziwymi. Będę obserwować, jak bStocks poradzi sobie z rozliczeniami on-chain. Do tego czasu pamiętajcie: w świecie aktywów syntetycznych nie posiadacie firmy, tylko obietnicę od Binance, że cena będzie poprawnie śledzona.

Handlujcie newsami na giełdzie z naszego redakcyjnego wyboru: MEXC


Related Tickers


Sigrid Voss

Sigrid Voss

Analityk i pisarz zajmujący się rynkami, strategiami handlowymi oraz technologią blockchain.


Więcej Artykułów