Bitcoin ETF odnotował odpływ 4,4 mld dolarów. Czy instytucjonalna hossa dobiegła końca?

Sigrid Voss
Sigrid Voss ·

Bitcoin ETF odnotował odpływ 4,4 mld dolarów. Czy instytucjonalna hossa dobiegła końca?

Liczby nie kłamią i są po prostu brzydkie. Podczas gdy niektórzy analitycy wciąż bredzą o tym, że amerykański skarbiec może potraktować Bitcoina jako rezerwowy aktyw, realny przepływ pieniędzy pokazuje coś zupełnie innego. Widzieliśmy, jak 4,4 mld dolarów wyparowało z funduszy Bitcoin ETF w jednej wielkiej fali odkupień. Przy wskaźniku Fear and Greed na brutalnym poziomie 20 pojawia się kluczowe pytanie: czy instytucjonalni inwestorzy wyprzedają Bitcoina, bo impreza się skończyła, czy to tylko tymczasowe wstrząsy? Wcześniej pisaliśmy o odpływach z funduszy Bitcoin ETF, żeby dać wam szerszy kontekst.

Dane stojące za tym krwotokiem

Skala tych odpływów jest zbyt duża, żeby ją zignorować. Z mojego doświadczenia wynika, że pieniądze instytucjonalne zazwyczaj poruszają się w powolnych, przemyślanych falach, ale to tutaj wygląda jak skoordynowana ucieczka. Żeby zobrazować skalę: wcześniej opisywałam, jak fundusze Bitcoin i Ethereum ETF miały problemy, ale spadek o 4,4 mld dolarów to zupełnie inna liga.

Kiedy patrzę na szerszy rynek, sygnały są sprzeczne. Całkowita kapitalizacja oscyluje wokół 2,2 bln dolarów, S&P 500 lekko rośnie, ale NASDAQ spada. To sugeruje, że do sektora technologicznego wraca sentyment "risk-off", a Bitcoin często jest pierwszą rzeczą, którą instytucje sprzedają, gdy chcą szybko pozyskać gotówkę lub zabezpieczyć swoje pozycje.

To, co mnie naprawdę niepokoi, to rozbieżność w wolumenach. Wolumen obrotu faktycznie rośnie (o około 17%), ale nie dzieje się to na rynku spot. Dzieje się to w instrumentach pochodnych. Przy 418 mld dolarów otwartego interesu w kontraktach perpetual, rynek stał się gigantycznym kasynem, w którym "smart money" prawdopodobnie zabezpiecza spadki lub agresywnie szortuje szczyty.

Dlaczego narracja instytucjonalna pęka

Przez ostatni rok wmawiano nam, że ETF-y tworzą "trwałe dno" dla ceny Bitcoina. Idea była taka, że fundusze emerytalne i państwowe fundusze majątkowe kupują i trzymają, nie przejmując się szumem. Ale odpływ 4,4 mld dolarów udowadnia, że słowo "instytucjonalny" nie oznacza "diamentowych rąk".

Tacy inwestorzy działają według sztywnych wytycznych zarządzania ryzykiem. Jeśli zostanie przekroczony pewien próg zmienności lub zmienią się wskaźniki makro, oni nie "wierzą" w technologię. Po prostu realizują zlecenie sprzedaży. Myślę, że widzimy zderzenie idealistycznej wizji Bitcoina jako cyfrowego złota z zimną rzeczywistością rebalansowania portfeli instytucjonalnych.

Zauważam też dziwną rotację. Altcoin Season Index jest na poziomie 45, czyli neutralnym, ale dominacja Bitcoina lekko rośnie do 57,9%. To mówi mi, że ludzie nie przenoszą kapitału do altcoinów. Przechodzą do stablecoinów lub całkowicie opuszczają ekosystem.

Moim zdaniem o "instytucjonalnym tradzie"

Nie jestem wiecznym optymistą i na pewno nie jestem panikarzem. Ale jestem sceptykiem. Uważam, że "instytucjonalny miesiąc miodowy", o którym pisałam wcześniej, oficjalnie się skończył. Weszliśmy w fazę, w której Bitcoin jest traktowany jak każdy inny ryzykowny aktyw o wysokiej becie.

Czy to oznacza, że hossa umarła? Niekoniecznie. Ale oznacza to, że faza "łatwych pieniędzy", gdzie samo wspomnienie o ETF pompowało cenę, przeminęła. Teraz Bitcoin musi walczyć o każdy centymetr przeciwko wiatrom makro i realnej presji sprzedaży ze strony ludzi, którzy twierdzili, że zostają tu na lata.

Jeśli macie dość zmienności giełd i chcecie faktycznie posiadać swoje aktywa bez martwienia się o odpływy instytucjonalne, zazwyczaj polecam portfel sprzętowy. Sama od jakiegoś czasu używam Ledger Nano Gen5, bo to solidny punkt wejścia za 99 dolarów, który daje ekran dotykowy i trzyma klucze offline. To znacznie lepsze rozwiązanie niż trzymanie oszczędności życia na platformie, która może ucierpieć przez tę samą panikę, którą widzimy w ETF-ach.

Na co teraz patrzę

Bacznie obserwuję poziom wsparcia kapitalizacji rynkowej przy 2,2 bln dolarów. Jeśli spadniemy poniżej tego poziomu, a odpływy z ETF-ów będą trwały, czeka nas znacznie głębsza korekta. Chcę też zobaczyć, czy wskaźnik Fear and Greed osiągnie dno, czy zsunie się jeszcze bardziej w okolice nastoletnich wartości. Zazwyczaj, gdy panika staje się absolutna, pojawiają się prawdziwe okazje do kupna, ale nie zamierzam rzucać się na oślep, dopóki duzi gracze wciąż naciskają przycisk wyjścia.

Handluj pod newsy na giełdzie z naszego redakcyjnego wyboru: Bybit


Related Tickers


Sigrid Voss

Sigrid Voss

Analityk i pisarz zajmujący się rynkami, strategiami handlowymi oraz technologią blockchain.


Więcej Artykułów