Rosja tworzy prawo krypto, żeby ominąć sankcje. Co to oznacza dla nas wszystkich?

Rosja tworzy prawo krypto, żeby ominąć sankcje. Co to oznacza dla nas wszystkich?

Sigrid Voss
Sigrid Voss ·

Rosja tworzy prawo krypto, żeby ominąć sankcje. Co to oznacza dla nas wszystkich?

Kreml ma dość zamrażania swoich pieniędzy przez zachodnie banki i uznał, że rozwiązaniem jest państwowy system kryptowalutowy. Jeśli śledzicie newsy, wiecie, że Rosja od lat gra w kotka i myszkę z sankcjami, ale ta nowa inicjatywa ustawodawcza to zupełnie inny poziom. To próba sformalizowania użycia aktywów cyfrowych w handlu międzynarodowym. Dla tych z was, którzy szukają prostego wyjaśnienia, o co chodzi w rosyjskiej ustawie krypto: Rosja chce stworzyć legalną "rampę wyjścia" z dolara i systemu SWIFT. Chcą używać Bitcoina i stablecoinów do przesyłania pieniędzy przez granice bez pytania Waszyngtonu o zgodę.

Co właściwie się dzieje

Rosja pracuje nad kompleksowym projektem ustawy, która przeniesie krypto z "szarej strefy" do roli regulowanego narzędzia państwa. Wcześniej głównie zakazywali kryptowalut w płatnościach wewnętrznych, ale to był ruch krajowy. Teraz zmieniają kierunek. Nowe prawo ma pozwolić rządowi i rosyjskim firmom na używanie kryptowalut w rozliczeniach transgranicznych.

Szczególnie interesują ich stablecoiny i potencjalny "cyfrowy rubel", który ułatwi handel z takimi partnerami jak Chiny czy Indie. Dzięki ramom prawnym ich banki będą mogły trzymać i obracać cyfrowymi aktywami. To sprawi, że amerykański Departament Skarbu znacznie trudniej będzie śledzić i zamrażać przepływy kapitału.

Dlaczego jest to ryzyko dla nas

Obserwuję ten rynek od 2019 roku i uważam, że największym zagrożeniem nie jest sam fakt, że Rosja używa krypto. Chodzi o to, jak zareaguje reszta świata.

Kiedy duże państwo wykorzystuje krypto konkretnie do omijania sankcji, daje to każdemu regulatorowi na Zachodzie powód, by dokręcić śrubę wszystkim. Już widzieliśmy, jak amerykański Departament Skarbu celował w stablecoiny, a te napięcia geopolityczne tylko to przyspieszają. Jeśli kraje G7 uznają, że krypto to główne narzędzie "państw zbójeckich", możemy spodziewać się ogromnej fali nowych wymogów KYC (Know Your Customer) i jeszcze ostrzejszego monitorowania ruchów on-chain.

Boję się, że prywatność w DeFi, którą wszyscy tak cenimy, będzie pierwszą ofiarą tej wojny. Możemy zobaczyć czarne listy jurysdykcji "wysokiego ryzyka" na poziomie protokołów albo giełdy, które będą zmuszone zamrażać każde konto z choćby jedną transakcją powiązaną z rosyjskim portfelem. Dla nas w Europie Środkowej może to oznaczać jeszcze bardziej uciążliwe weryfikacje przy każdym przelewie z giełdy.

Napięcie między kontrolą państwa a decentralizacją

Jest w tym coś ironicznego: Rosja używa technologii stworzonej po to, by zniszczyć kontrolę państwa, żeby tę kontrolę faktycznie wzmocnić. Nie interesuje ich "cypherpunkowy" sen o wolności jednostki. Chcą systemu, w którym państwo kontroluje bramki wejściowe, ale aktywa pozostają niewidoczne dla USA.

Z moją wiedzą i doświadczeniem wygląda to tak: kiedy rządy wchodzą w krypto, element "zdecentralizowany" zazwyczaj znika. Jeśli Rosja zbuduje państwową infrastrukturę krypto, będzie ona skrajnie scentralizowana. To tworzy dziwny paradoks, w którym najaktywniejsi użytkownicy krypto na świecie mogą być ludźmi, którzy najbardziej nienawidzą idei decentralizacji.

Jak chronić swoje aktywa

Jeśli martwicie się skutkami geopolitycznych crackdownów, najlepszym ruchem jest wyciągnięcie środków z giełd. Kiedy rząd USA naciska na giełdę, by zamrozić fundusze "wysokiego ryzyka", giełda zrobi to w mgnieniu oka, żeby uniknąć kar.

Osobiście wolę korzystać z portfela sprzętowego, bo to jedyny sposób, żeby mieć pewność, że klucze należą do mnie. Dla większości z was Ledger Nano Gen5 to najlepszy start. Kosztuje około 99 dolarów i daje bezpieczeństwo chipa Secure Element w cenie, która nie rujnuje budżetu. To znacznie lepsza opcja niż zostawianie BTC na platformie, która nagle uzna, że wasze konto jest "zbyt ryzykowne" przez jakieś nowe prawo geopolityczne. Możecie go sprawdzić tutaj: https://go.cryptobuyingtips.com/ledger.

Na co zwracam uwagę teraz

Bacznie obserwuję Altcoin Season Index, który obecnie jest nisko, na poziomie 12/100. Jesteśmy w fazie Bitcoin Season i to ma sens. Gdy świat wydaje się niestabilny, a napięcia rosną, ludzie uciekają w BTC jako "cyfrowe złoto".

Czekam też na nowe wytyczne od FATF (Financial Action Task Force). Jeśli zmienią zasady dotyczące tzw. "unhosted wallets" przez ruchy Rosji, prywatność każdego użytkownika krypto na świecie ucierpi. Nie mówimy tu o kilku ustawach w Moskwie, ale o potencjalnym zbudowaniu globalnego muru regulacyjnego.


Related Tickers


Sigrid Voss

Sigrid Voss

Analityk i pisarz zajmujący się rynkami, strategiami handlowymi oraz technologią blockchain.


Więcej Artykułów