Czy mosty kryptowalutowe są bezpieczne dla początkujących? Lekcja z Gravity Bridge

Sigrid Voss
Sigrid Voss ·

Czy mosty kryptowalutowe są bezpieczne dla początkujących? Lekcja z Gravity Bridge

Przez ostatnie lata obserwowałam, jak ludzie traktują mosty cross-chain jak magiczne portale. Wrzucasz trochę USDC po jednej stronie, klikasz przycisk i nagle masz je na innym blockchainie. Wszystko wydaje się proste, ale to właśnie dlatego jest to niebezpieczne. Ostatni exploit w Gravity Bridge, gdzie zniknęło 5,4 miliona dolarów, to brutalne przypomnienie, że te „portale” to w rzeczywistości złożone inteligentne kontrakty, które potrafią się psuć. Jeśli zastanawiacie się, czy mosty kryptowalutowe są bezpieczne dla początkujących, moja szczera odpowiedź brzmi: często są one najryzykowniejszym elementem każdej strategii DeFi.

Co właściwie stało się z Gravity Bridge

Gravity Bridge, który łączy ekosystem Cosmos z Ethereum, miał lukę pozwalającą atakującemu na wyprowadzenie milionów. Mówiąc po ludzku: most nie weryfikował poprawnie „pokwitowań” przenoszonych aktywów. To powracający koszmar w DeFi. Jeśli most nie sprawdza rygorystycznie, czy środki zostały faktycznie zablokowane na sieci źródłowej, haker może po prostu wybić fałszywe tokeny na sieci docelowej i wymienić je na prawdziwe pieniądze.

To nie jest odosobniony przypadek. Ten film już oglądałam. Pamiętam, jak pisałam o ryzyku mostów cross-chain, gdy THORChain stracił 10 milionów dolarów, i ponownie przy ryzykach exploita DOT. Schemat jest zawsze ten sam. Deweloperzy chcą, żeby doświadczenie użytkownika było „płynne”, a przy okazji tworzą pojedynczy punkt awarii, który hakerzy uwielbiają.

Dlaczego problem z mostami jest systemowy

Kluczowy problem polega na tym, że mosty tworzą tzw. „wrapped assets” (tokeny owinięte). Kiedy przenosisz ETH na inny łańcuch, tak naprawdę nie przesuwasz tego ETH. Blokujesz swoje ETH w skarbcu na sieci Ethereum i otrzymujesz po drugiej stronie token, który reprezentuje to ETH.

Niebezpieczeństwo polega na tym, że ten token jest wart tyle, ile bezpieczny jest skarbiec. Jeśli skarbiec (czyli most) zostanie zhakowany, twój token staje się bezwartościowym kawałkiem kodu, bo nie ma już prawdziwego ETH, który by go zabezpieczał. To jak posiadanie biletu parkingowego do samochodu, tylko że parking spłonął, a auta zniknęły. Bilet wciąż masz w kieszeni, ale auta już nie ma.

Czy mosty kryptowalutowe są bezpieczne dla początkujących?

Jeśli dopiero zaczynacie, traktujcie mosty z ogromną ostrożnością. Branża próbuje nam wmówić, że te narzędzia są standardem, ale w rzeczywistości są one wciąż eksperymentalne. Z mojego doświadczenia wynika, że ta wygoda „jednego kliknięcia” to pułapka.

Jeśli absolutnie musicie przenosić środki między sieciami, proponuję kilka zasad, żeby wasze fundusze nie wyparowały. Po pierwsze, nigdy nie przenoście przez most więcej, niż możecie stracić. Po drugie, unikajcie niszowych mostów, które obiecują nierealne prędkości lub zerowe opłaty, nie mając przy tym udowodnionej historii. Po trzecie, trzymajcie swoje długoterminowe oszczędności całkowicie z dala od mostów.

Do przechowywania większości aktywów powinniście używać portfela sprzętowego. Ja osobiście preferuję Ledger Nano Gen5 dla podstawowego bezpieczeństwa, bo jest przystępny cenowo i ma ekran dotykowy, na którym możecie dokładnie zweryfikować, co podpisujecie. Dzięki portfelowi sprzętowemu wasze klucze prywatne pozostają offline. Co prawda nie chroni to przed zhakowaniem samego mostu, ale ratuje przed phishingiem i drenażem portfela, które często zdarzają się przy podpinaniu portfela przeglądarkowego do podejrzanych interfejsów.

Jak zarządzać ryzykiem cross-chain dzisiaj

Nie mówię, że macie całkowicie przestać korzystać z mostów. Ja sama używam ich cały czas. Ale zmieniłam sposób, w jaki to robię. Zamiast ufać jednemu „magicznemu” rozwiązaniu, szukam protokołów z zabezpieczeniami multi-sig i częstymi audytami zewnętrznymi.

Obserwuję też uważnie nastroje rynkowe. Obecnie wskaźnik Fear & Greed wynosi 35, co oznacza, że na rynku panuje strach. Kiedy sentyment jest tak niski, a wolumen drastycznie spada (o ponad 30% w 24 godziny na spotach i instrumentach pochodnych), płynność w mostach może wyschnąć. To prowadzi do tzw. „slippage” (poślizgu), przez co po drugiej stronie otrzymujecie znacznie mniej tokenów, niż oczekiwaliście.

Jeśli czujecie presję obecnego rynku, najlepszym ruchem jest zazwyczaj uproszczenie wszystkiego. Przenieście środki z powrotem na główny łańcuch lub do zimnego portfela. „Współzależność” DeFi świetnie wygląda w prezentacjach dla inwestorów, ale w rzeczywistości oznacza tylko tyle, że awaria jednego mostu może wywołać efekt domina w trzech różnych ekosystemach. Wolę być bezpieczna i nieco wolniejsza, niż zostać z bezwartościowym tokenem w ręku.

Handluj aktualne newsy na wybranej przez nas giełdzie: Gate


Related Tickers


Sigrid Voss

Sigrid Voss

Analityk i pisarz zajmujący się rynkami, strategiami handlowymi oraz technologią blockchain.


Więcej Artykułów