
Kryptowaluty są teraz w stanie, który określam jako "niskie przekonanie". Całkowita kapitalizacja rynku wynosi 2,58 bln USD, co daje marginalny wzrost o 0,31%, ale to tylko cyfry. Prawdziwa aktywność wygląda zupełnie inaczej. Wolumeny handlowe wysychają na całej linii. Wolumen spot spadł o 13,10% do 65,16 mld USD, a instrumenty pochodne zanotowały spadek o 12,26% do 539,76 mld USD. Moim zdaniem, gdy ceny stoją w miejscu, a wolumen spada, traderzy po prostu przyjmują strategię "czekajmy i zobaczmy".
Sentyment jest neutralny, a indeks Fear & Greed zatrzymał się na poziomie 40/100. Brak kierunku potwierdza dominacja Bitcoina, która utrzymuje się na poziomie 59,97%. Pieniądze nie płyną do altcoinów, co potwierdza Altcoin Season Index (36/100) – wciąż jesteśmy w reżimie zdominowanym przez BTC. Najbardziej uderzający jest jednak stan sieci Ethereum. Opłaty za gaz są śmiesznie niskie, od 0,13 do 0,16 Gwei. Dla mnie to jasny sygnał, że aktywność on-chain drastycznie spadła.
Bitcoin kosztuje 77 312,31 USD, co oznacza wzrost o 0,39% w ciągu ostatniej doby. Cena utknęła między geopolitycznymi spekulacjami a brakiem realnego popytu. Niektórzy liczą na short squeeze w stronę 80 000 USD, co mogłyby wywołać doniesienia o porozumieniu pokojowym z Iranem. Ale bądźmy szczerzy: powrót dźwigni bez wzrostu zakupów spot sugeruje, że taki ruch mógłby być krótkotrwały. Jeśli cena wzrośnie tylko przez likwidacje, a nie nowy kapitał, szybko wrócimy do punktu wyjścia.
Ethereum ma gorzej. Cena to 2 115,77 USD (spadek o 0,07%). Aktywo traci płynność, bo część inwestorów ucieka z funduszy ETF na ether. Słabość tę łatają jedynie wieloryby. Dane pokazują, że jeden z "OG" Ethereum kupił ETH za 8,08 mln USD przy średniej cenie 2 049 USD, po tym jak wcześniej zrealizował ogromne zyski. Mimo to, brak aktywności w sieci i niskie opłaty za gaz pokazują, że strona użytkowa ekosystemu obecnie śpi.
Bitcoin wciąż prowadzi z ceną 77 312,31 USD. Ethereum jest drugie z wynikiem 2 115,77 USD. BNB zaliczył całkiem niezły skok o 1,55% i kosztuje 669,41 USD. XRP lekko w dół przy 1,35 USD, a Solana spadła o 0,37% do 85,87 USD. TRON rośnie o 1,08% do 0,3690 USD. Hyperliquid kosztuje 63,06 USD, tracąc 1,24% w ciągu ostatnich 24 godzin.
Głównym tematem jest adopcja instytucjonalna, choć sygnały są mieszane. Wiadomość o opcjjach na Bitcoina na Nasdaq to dobra rzecz dla płynności i zarządzania ryzykiem. To pasuje do trendu, w którym tradycyjne finanse wchłaniają krypto. Wcześniej pisałam o tym, jak tokenizowane akcje zmieniają portfele, a zakład Prometheum na dystrybucję tokenizowanych papierów wartościowych sugeruje, że branża w końcu rozwiązuje problem dotarcia do brokerów.
Z drugiej strony mamy ekspertów od bezpieczeństwa, którzy ostrzegają, że AI przyspiesza zagrożenie kwantowe dla szyfrowania. To ryzyko długoterminowe, ale tworzy psychologiczny ciężar dla posiadaczy BTC i ETH. Bardziej bezpośrednią presję wywołują przepływy funduszy. Raporty mówią, że inwestorzy porzucają ETF-y na Bitcoina i Ethera na rzecz funduszy HYPE i XRP. To sugeruje ucieczkę w stronę ryzykowniejszych aktywów spoza ETF-ów. Więcej kontekstu znajdziecie w moim tekście o terminie Białego Domu na prawo krypto.
Geopolityka dominuje w feedach. Uważnie śledzimy komentarze Trumpa dotyczące Porozumień Abrahamowych i szansy na dołączenie Iranu do sojuszu. "Wielka ugoda" na Bliskim Wschodzie prawdopodobnie obniżyłaby globalną premię za ryzyko i pchnęła aktywa ryzyka w górę. Z drugiej strony, jakikolwiek sygnał, że rozmowy kończą się fiaskiem, może wywołać ucieczkę do bezpiecznych przystani.
Dane on-chain pokazują brutalny kontrast. Podczas gdy detal i inwestorzy ETF-owi uciekają z Ethereum, wieloryby kupują dołki. Zakup prawie 4 000 ETH przez długoterminowego holdera sugeruje, że ci z najgłębszymi kieszeniami wciąż widzą 2 000 USD jako silny poziom wsparcia. Tymczasem raporty WuBlockchain o hacku Binance dodały trochę ostrożności do ogólnego nastroju.

Z leaderboardu Hyperliquid wyłania się sygnał o wysokiej pewności. Trader 0xd21d93, który ma całkowity ROI na poziomie 234,4% i zysk (PnL) rzędu 2,50 mln USD, otworzył długą pozycję na HYPE. Cena wejścia to 56,851 USD przy wartości nominalnej 368 030 USD. Skoro HYPE kosztuje teraz około 63,06 USD, pozycja jest bezpiecznie na plusie. Ten ruch pokrywa się z trendem rotacji kapitału z głównych ETF-ów do szybko rosnących platform, takich jak Hyperliquid, które coraz częściej są postrzegane jako realna konkurencja dla tradycyjnych giełd.
Hyperliquid zasługuje dziś na uwagę. Poza samą ceną, projekt rozszerza swoją działalność o rynki pre-IPO i kontrakty predykcyjne. To stawia go w bezpośredniej walce z gigantami z Wall Street i tradycyjnymi rynkami prognostycznymi. Choć token spadł dziś o 1,24%, fundamentalna zmiana w stronę wieloasystowego centrum handlowego sprawia, że jest to kluczowy projekt do obserwacji w okresie dominacji Bitcoina.
Nadchodzący tydzień będzie testem cierpliwości makroekonomicznej. Czekamy na dane PCE, liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych i raporty z rynku nieruchomości, żeby ocenić szanse na obniżki stóp przez Fed. Jeśli dane będą zbyt gorące, nadzieje na obniżki, które wspierały ceny, mogą wyparować. To mogłoby doprowadzić do ostrzejszej korekty.
W krótkim terminie patrzę na poziom 80 000 USD dla Bitcoina. Przebicie go, napędzone ewentualnym pokojem z Iranem, mogłoby wywołać potężny short squeeze. Ale bez wzrostu wolumenu spot i wyższych opłat za gaz w Ethereum, co sygnalizowałoby realne użycie sieci, pozostaje to raczej hazardem opartym na dźwigni niż fundamentalnym przełomem.
Sigrid Voss
Analityk i pisarz zajmujący się rynkami, strategiami handlowymi oraz technologią blockchain.
Dane KYC stają się ogromnym ryzykiem dla użytkowników krypto. Ataki typu "wrench attack", w których przestępcy…
Opcje na Bitcoin są już dostępne na Nasdaq, co otwiera przed inwestorami instytucjonalnymi nowe możliwości zarządzania…
Decyzja CFTC, że rząd nie może przejąć kryptowalut, to ogromny krok w stronę prawdziwej własności. To zwycięstwo osób…
Opłaty gas w sieci Ethereum osiągnęły rekordowe minima, co sprawia, że transakcje są niesamowicie tanie, ale maskuje to…