
Rynek krypto jest teraz w dziwnym, sprzecznym stanie. Choć całkowita kapitalizacja wynosi 2,66 bln USD przy marginalnym wzroście o 0,19% w ciągu ostatniej doby, wskaźnik Fear & Greed utknął na poziomie 39. To jasny sygnał, że w powietrzu wisi strach. Moim zdaniem ta rozbieżność pokazuje, że lekki wzrost cen nie wynika z prawdziwej pewności siebie inwestorów, a raczej z krótkich pozycji, które są zamykane, albo z bardzo ostrożnego ustawiania się w rynku.
To, co najbardziej rzuca się w oczy, to ogromna przepaść między aktywnością na rynku spot a instrumentami pochodnymi. Wolumen pochodnych, oscylujący między 625,19 mld a 626,27 mld USD, miażdży wolumen spot (76,09 mld USD) w stosunku mniej więcej 8:1. To oznacza, że rynek w ogromnym stopniu opiera się na dźwigni. Z mojego doświadczenia wynika, że to zawsze zwiększa ryzyko gwałtownych likwidacji, jeśli tylko nie pojawi się wyraźny trend.
Dominacja Bitcoina pozostaje wysoka i wynosi 58,12%, a Altcoin Season Index jest neutralny na poziomie 66/100 (choć inne dane sugerują niższe 38/100, oba wyniki są daleko poniżej progu 75, który oznaczałby prawdziwy sezon na altcoiny). Potwierdza to reżim skupiony na Bitcoinie, gdzie kapitał nie rotuje jeszcze agresywnie w stronę mniejszych projektów. Dominacja stablecoinów (USDT i USDC) wynosi 10,01%, co pokazuje, że spora część płynności wciąż czeka na bokach.
Bitcoin kosztuje 77 220,97 USD, co oznacza niemal zerową zmianę (0,11%) w ciągu ostatnich 24 godzin. Cena stoi w miejscu, uwięziona między optymistyczną narracją makro a doraźnymi obawami technicznymi. Z jednej strony mamy projekt American Reserve Modernization Act, który ma wpisać strategiczną rezerwę Bitcoina w prawo, co daje mu długoterminową legitymację. Z drugiej strony, inwestycja rządu USA w wysokości 2 mld USD w komputery kwantowe oraz raport Glassnode o tym, że 500 mld USD w BTC jest narażone na przyszłe ataki kwantowe, mocno psuje nastroje.
Ethereum jest wyceniane na 2 121,18 USD, co oznacza wzrost o 0,41%. Mimo tego lekkiego plusa, sieć jest nienaturalnie cicha. Opłaty gas są ekstremalnie niskie (0,1 Gwei), co świadczy o braku aktywności on-chain i braku zatłoczenia. Sugeruje to, że obecny ruch cenowy jest napędzany przez handel na giełdach, a nie przez wzrost użyteczności DeFi czy NFT. ETH mierzy się też z problemami regulacyjnymi po sankcjach OFAC na adresy powiązane z kartelem Sinaloa. To przypomina nam wszystkim, że transparentność sieci jest mieczem obosiecznym, gdy w grę wchodzą organy kontrolne.
Bitcoin utrzymuje prowadzenie z ceną 77 220,97 USD. Za nim idzie Ethereum z poziomu 2 121,18 USD. BNB wykazało dziś większą relatywną siłę, rosnąc o 1,11% do 655,45 USD. XRP jest jednym z niewielu dużych projektów na minusie, spadając o 0,56% do 1,35 USD. Solana nabiera tempa, rosnąc o 1,27% do 86,97 USD. TRON wzrósł o 0,86% do 0,3644 USD, natomiast Hyperliquid jest zauważalnym liderem wzrostów w pierwszej dziesiątce, zyskując 2,04% i osiągając 59,33 USD.
Rynek przetrawia falę niedźwiedzich informacji, które niwelują marginalne zyski cenowe. Doniesienia o tym, że Jane Street rzekomo używało tajnego kanału na Telegramie do front-runningu krachu TerraUSD, odżywiły obawy o manipulacje rynkowe ze strony firm ilościowych (quant). Tego typu działania insiderów niszczą zaufanie do uczciwości całego ekosystemu. Wcześniej pisaliśmy o Tokenizowanych Akcjach, co daje szerszy kontekst.
Presja regulacyjna rośnie w przypadku rynków prognostycznych. Indie praktycznie zamknęły Polymarket, a pojawiają się doniesienia, że Kongres USA może chcieć zakazać tych platform ze względu na ryzyka dla bezpieczeństwa narodowego. Ten regulacyjny ucisk potęguje luka w bezpieczeństwie, ponieważ badacz blockchaina ZachXBT flagował exploit na kwotę 520 tys. USD na Polymarket w sieci Polygon.
Wcześniej ostrzegałam przed Niebezpieczeństwem Pułapki Płynności, gdy wolumen gwałtownie spadł, a ceny stały w miejscu. Dzisiejsze środowisko przypomina to ryzyko, ponieważ wysoki wolumen pochodnych przy niskim wolumenie spot tworzy bardzo kruchą równowagę.
Dane z opcji na 22 maja pokazują put-call ratio na poziomie 0,66 dla BTC z maksymalną ceną wykonania 78 500 USD. W przypadku ETH wskaźnik ten jest wyższy i wynosi 0,92, co sugeruje bardziej zrównoważone lub lekko niedźwiedzie podejście do drugiej co do wielkości kryptowaluty.
Analitycy on-chain mocno skupiają się na dźwigni. @cryptoquant_com wzywa traderów do monitorowania Open Interest, aby wykryć słabnące struktury rynkowe. To bardzo trafne ostrzeżenie, biorąc pod uwagę obecne 485,19 mld USD w otwartych pozycjach na kontraktach perpetual. Z kolei @WuBlockchain donosi o znaczącym śledztwie w sprawie operacji Binance, co może przynieść nową zmienność, jeśli zostaną ogłoszone działania regulacyjne.
Ethereum obecnie walczy o przetrwanie przy głównej dziennej linii trendu wsparcia. Według analityka CRYPTOMOJO_TA, byki muszą obronić tę strefę, aby zachować strukturę na wyższych interwałach czasowych. Zamknięcie dnia poniżej tego poziomu prawdopodobnie wywoła znaczący ruch w dół, a trend zmieni się z neutralnego na niedźwiedzi.

Bardziej pesymistyczny pogląd analityka pejmanzwin sugeruje, że [ETH](https://go.cryptobuyingtips.com/ETH?utmsource=dailyOverview) znajduje się w "strefie zagrożenia" i tworzy wznoszący się klin rozszerzający. Taki wzór często poprzedza kontynuację spadków. Jeśli dolna linia klina zostanie przełamana, pierwszym celem jest 2 026 USD, a przy silniejszym momentum możliwe jest zejście do 1 900 USD. Para ETH/BTC również jest w trendzie spadkowym, co oznacza, że Ethereum może spadać szybciej niż Bitcoin, jeśli cały rynek pójdzie w dół.
NEAR pokazuje inną trajektorię. Analityk MasterAnanda zauważa, że NEAR wyszedł z fazy odzyskiwania i celuje w strefę oporu około 1,90 USD. Jeśli ten poziom zostanie zdobyty, kolejny zakres to między 2,80 a 3,20 USD. Ten ruch jest postrzegany jako część większej byczej fali, która może trwać miesiącami, pod warunkiem że Bitcoin odzyska poziom 80 000 USD i wywoła szersze FOMO.

Hyperliquid zasługuje na uwagę, bo wciąż odcina się od głównych aktywów. Podczas gdy BTC i ETH stoją w miejscu lub rosną minimalnie, HYPE urósł o 2,04% do 59,33 USD. Taka niezależność sugeruje, że jego wewnętrzny wzrost lub użyteczność ekosystemu są obecnie ważniejsze niż ogólny strach na rynku.
Najbliższym punktem skupienia jest cena wykonania opcji na Bitcoina na poziomie 78 500 USD oraz krytyczna linia wsparcia dla Ethereum. Jeśli ETH nie utrzyma swojego wsparcia, może pociągnąć za sobą resztę rynku altcoinów, mimo neutralnego wskaźnika Altcoin Season Index.
Traderzy powinni też uważnie śledzić 485 mld USD w otwartych pozycjach perpetual. Na rynku zdominowanym przez "strach" i niski wolumen spot, każdy nagły ruch ceny może wywołać kaskadę likwidacji. Napięcie między byczą narracją o strategicznej rezerwie Bitcoina a niedźwiedzim zagrożeniem ze strony komputerów kwantowych prawdopodobnie utrzyma BTC w wąskim zakresie, dopóki jakiś konkretny katalizator nie przełamie tego impasu.
Sigrid Voss
Analityk i pisarz zajmujący się rynkami, strategiami handlowymi oraz technologią blockchain.
ETF-y na Bitcoin i Ethereum odnotowują znaczące odpływy kapitału, co budzi obawy o trwałość trendu inwestycji…

Rynki predykcyjne zapadają się, bo regulatorzy, w tym amerykańska CFTC, agresywnie uderzają w te platformy. Ostatnie…
Wolumen obrotu instrumentami pochodnymi jest dziewięciokrotnie wyższy niż na rynku spot, co sygnalizuje niebezpiecznie…

Rynek kryptowalut zmaga się z ogromnym wolumenem obrotów, co wywołuje spory nacisk na ceny. Bitcoin oscyluje wokół 77…